środa, 22 sierpnia 2012

summertime sadness.



Jednak wiara w siebie przynosi efekty. Trzeba chcieć, nie wolno się poddawać.

Odpoczywam od miejskiego zgiełku. Leczę myśli i rany. Pośród szumu morza z kochaną blondyneczką.
Tak tęskniłam...





8 komentarzy:

  1. morze... w tym roku miałam jechać na sto procent i nic z tego nie wyszło. : (

    OdpowiedzUsuń
  2. tak trzeba wierzyć w siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. więc miłego odpoczywania ^_^

    OdpowiedzUsuń
  4. cudowne zdjęcia, i masz racje z tą wiarą!

    OdpowiedzUsuń
  5. Też najchętniej odpoczęłabym od rzeczywistości, aby uporządkować swoje myśli.. ale cóż, na owy luksus nie mogę sobie pozwolić.

    OdpowiedzUsuń
  6. Magiczne zdjęcie, z czerwoną peleryną. Zakręciło mnie się w głowie...
    Głowa do góry!=)

    OdpowiedzUsuń

A pisz, ciekawe co wymyślisz geniuszu !