czwartek, 4 sierpnia 2011

Angela.



No czeeść, wróciłam już z Bułgarii. Muszę ogarnąć zdjęcia i wtedy coś się wstawi :D
Znalazłam chwilkę, chociaż zaraz spadam na miasto z Adrianną. Jejciu, długo się z nią nie widziałam. Już chcę się z nią wymieniać opowieściami itd, haha. Tia, a następnie robimy pizze z dziewczynami. Zgłodniałam na samą myśl!
Teoretycznie widziałam już się z połową ludu z którymi miałam okazję się zobaczyć, nawet do Kolumny wybyłam co widać na zdjęciahc poniżej. Niestety bez Rafałków, Knopików i Kaczorów, ale chyba jutro nadrobimy.

Hmmm... Nie wiedziałam że jak wrócę tyle się pozmienia. No może nie aż tyle, ale pewna rzecz mnie strasznie boli i nie wiem jak się przyzwyczaję do tej myśli że znów o mnie zapomniano i olano.. No ale co mam zrobić? Ludzie tacy są. Nie wdzięczni. Chamscy. No to co.. ponad pół roku poszło się jebać. Dziękuję dobranoc.