Znów tam byłam. Równo rok potem. Byłam tam gdzie się wszystko zaczęło. Po roku zakańczam jedną z ważniejszych spraw. Zostawiam to właśnie tam. Zostawiam cały rok znajomości w czym pół roku niepewności i jednej wielkiej nadziei. Wszystkie obietnice, rozmowy, każdy uśmiech, każdy miły dzień i wieczór z Tobą. Zostawiam wszystko co było nasze.
Stałam tam ostatni raz, ostatni raz patrzyłam na Ciebie, a myśli kołowały mi się w głowie. Cały czas z nadzieją, że podejdziesz do mnie i przytulisz mnie ostatni raz. Wokół wszyscy byli roześmiani, pakowali walizki do autokaru, po czym ściskali się i krzyczeli "Jeszcze się zobaczymy! Wpadnij do nas czasem!". A ja stałam, to wszystko działo się jakby w innym świecie. Oni wszyscy tak migali, a ja czekałam tylko na Ciebie.
Odjechałam, z myślą, że przecież nie tak miało być..