Aktualnie przerabiam zdjęcia z dzisiejszego dnia. Jestem głodna i ślepa. Tak, zapomniałam wziąść okularów do domu. Propsy dla mnie.
Czas leci dobrze. Nie spodziewałam się takiego obrotu spraw (boże aż nie mam siły pisać jak nic nie widzę -.-). Nie rusza mnie juz nawet to że nie mam u ciebie szans.. No dobra. Może trochę. Jej, uwielbiam twój uśmiech. Tym bardziej jak czuję jak wlepiasz we mnie wzrok i twój uśmiech jest kierowany do mnie. Nie wiem czemu dałeś mi szanse, czemu nasze kontakty są w 80% takie same jak były. Nie wiem. Chyba tez tak Ci zależało.. jak mi. Chcę żeby tak było. Nie chcę żeby coś się znów popsuło. Nie nie nie. Postaram się. Nic ma się nie zmieniać. Coś może z czasem się zmieni. Oczywiście nie mówię tu o zerwaniu kontaktu. ;)
KONIEC nie rozkminiajmy co może być. jest dobrze!
Dostałam adres od listowni. Trzeba będzie usiąść i coś wykminić. Jakiś pomysł co ja mogę tam napisać?
Dostałam adres od listowni. Trzeba będzie usiąść i coś wykminić. Jakiś pomysł co ja mogę tam napisać?
Jutro czillujemy się wszystkie u Kasi ;) Oraz czeka mnie beznadziejna piłka ręczna -.-
I taki backstage ;D