poniedziałek, 15 listopada 2010

Nothing special.

Właśnie wróciłabym z angielskiego, którego dziś nie miałam ;) Długi weekend nie był za wspaniały szczerze  mówiąc ale co można na to poradzić? Pogoda nadal jest kiepska i plany nie wypalają. A ja tęsknię za dniami spędzonymi z dziewczynami poza szkołą i za jakimiś porządnymi zdjęciami bo to co wam dziś tam to będzie tragedia. Przydałaby się jakaś sesja bo moja ' pokojowa wena twórcza ' mnie dobija. Mam MILION pomysłów ale że ta jesień się skończy i zaraz będzie jeszcze zimniej to już nie wypalą. Trzeba będzie się dostosować do pogody i zrobić coś innego ;)
Irytuje mnie pewien człowiek który zachowuje się... właśnie.. Jak on się zachowuje? Więc jak nazwać kogoś kto bez żadnego określonego powodu już z tobą nie gada i nie pisze chociaż wcześniej było totalnie inaczej? No cóż trudno.. Nigdy chyba nie zrozumiem tej drugiej płci i nie mam zamiaru się zadręczać. Wszystko wyjdzie w praniu.
A teraz lecę uczyć się geografii/odrobić lekcję/zrobić aniołki/ oglądać Pamiętniki lub Degrassi.
Jeszcze nie wiem co wybiorę, ale zaraz coś wymyślę ;)

Ciao
Chyba będę pisała tu częściej niż raz na weekend.

HEJ ! POWITAJCIE MIKE W SZEREGACH BLOGGERÓW !